Dzisiaj przygotowałam przepis na uszycie prostej spódnicy, wzorowanej na XVII-wiecznych strojach mieszczańskich. W takim stroju zazwyczaj noszono dwie lniane spódnice, szyte z prostokątów, marszczone u góry. Kolory - zależnie od wieku - były żywsze gdy panna była młoda, a bardziej stonowane, kiedy wychodziła za mąż.
Ideał XVII-wiecznego piękna był nieco odmienny od dzisiejszego. Pięknem były szerokie biodra, bardzo dobrze uwydatnione przez mocno marszczone spódnice. Natomiast góra była ściśnięta przez dopasowany kształcik (który też spłaszczał piersi... baaaardzo ).
W "Historii Ubiorów" Marii Gutkowskiej-Rychlewskiej znajdziemy dwie ryciny ukazujące ówczesny strój mieszczański:
Warto pamiętać, że moda przychodziła do Rzeczpospolitej z Zachodu (często jednak z 20-letnim opóźnieniem). Biorąc pod uwagę, że wtedy trendy nie zmieniały się tak często, możemy spokojnie korzystać z malarstwa naszych zachodnich sąsiadów.
| "Groentemarkt" Nicolaes Maes, 1634 |
![]() |
| "The Idle Servant" Nicolaes Maes, 1655 |
![]() |
| "Courtyard of a House in Delft" Pieter de Hooch, 1658 |
![]() |
| Pieter de Hooch, 1658-60 |
![]() |
| "Mleczarka" Nicolaes Maes, ok. 1660 |
![]() |
| "Anna Maria Hufnagel in the Kitchen" Anonim, 1663 |
![]() |
| "Country kermis" David Teniers the Younger, 1665 |
Jak widać na załączonych obrazach, wszystkie suknie były jednolitego koloru, bardzo proste, u góry marszczone. Co do kolorystyki, to często przewijają się kolory niebieskie i pomarańcz, jednak wszelkie brązy i granaty odpowiednio się na spódnicę nadadzą.
JAK USZYĆ - KROK PO KROKU
Aby uszyć spódnicę, należy przygotować sobie około 2-3 metrów lnianego płótna o długości od pasa do ziemi. To wszystko zależy jak dużo chcemy zrobić zakładek w spódnicy. Drugim kawałkiem jakiego potrzebujemy jest pas, o długości obwodu naszej talii ( + jakieś 2-4 cm w zapasie) i szerokości jaka nam się podoba pomnożonej przez dwa. Mój pas ma szerokość około 10 cm, więc przygotowany wcześniej miał 20 cm szerokości.
Na materiale na spódnicę należy zrobić zakładki i chwycić to wszystko fastrygą. Zakładki wykonywałam raz w jedną, raz w drugą stronę, aby później dobrze się układały. Każda z nich jest szerokości około 6 cm, można oczywiście zrobić większe lub mniejsze w zależności ile mamy materiału przeznaczonego na spódnicę. Na początku jak i na końcu należy zostawić 1-centymetrowy wolny pas, który będzie służył do późniejszego zszywania i obrabiania materiału. Po sfastrygowaniu należy całość przymierzyć i nanieść poprawki w razie potrzeby.
Do tak przygotowanej spódnicy należy przyszyć pas. Szyjemy pokazanym we wcześniejszym poście ściegiem za igłą aż do samego końca. Jest to bardzo proste i raczej mało bolesne szycie, więc sobie poradzicie :)
Gdy już skończymy przyszywać pas, należy zszyć dwie części spódnicy ze sobą. Wykonujemy to od samego dołu ściegiem za igłą, pozostawiając u góry rozcięcie, tak aby nasza pupa mogła swobodnie przejść. Potem pozostawione rozcięcie i brzeg pasa obrabiamy wywijając materiał i zszywając na okrętkę albo ściegiem prostym. Warto także zszyty materiał obrobić ściegiem na okrętkę, aby nam się nitki nie wysnuwały podczas prania.
Pozostawiony pas zaginamy w połowie, końcówkę podwijamy i przyszywamy od środka. Polecam ścieg na okrętkę, który będzie mało widoczny od zewnętrznej strony.
Teraz pozostało nam tylko doczepienie sznureczków (albo tasiemek) do pasa. Ja swoje wykonałam z cienkiego lnu o szerokości około 4 cm i długości około 30 cm (takiej jakiej chcemy, aby było wiązanie). Zszywamy prostym ściegiem przez całą długość i jeden koniec, a następnie wywijamy na ołówku.
Powstałe sznureczki doszywamy do końców pasa, bardzo mocno, aby się dobrze trzymały.
Pozostało nam jeszcze wykończenie dołu - może to być zwyczajne podwinięcie i chwycenie materiału na okrętkę, albo ściegiem prostym. Aby dodatkowo ozdobić spódnicę, można doszyć jedną albo dwie tasiemki na całej jej długości na dole.
A moja spódnica prezentuje się tak (na razie).








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz